Prawie zemdlała, jak ją rzucał!Sonia Pimpkowska postanowiła udzielić szczerego wywiadu dla "
Kota i Psa" na temat swojego nieszczęśliwie zakończonego małżeństwa z pięknym Pimpkiem. Czyta się to bardzo przykro, widać, że kobieta została zraniona do bólu. Wspomina, że robiła dla swojego męża wszystko, poświęcała się, zapominała o sobie. A gdy się już zużyła, rzucił ją. Prawdopodobnie dla młodszej.
Z jakiej miłości można najłatwiej zrezygnować? - zaczyna. Do siebie samej. Uważam, że kobiety tak się spalają, kochając innych, że zapominają o sobie. Kompletnie. Jak zostałam trzy lata temu matką, to wszystko się we mnie przewartościowało. Wtedy pomyślałam, że ja też jestem ważna.Powiecie, że "
widziały gały, co brały", ale i tak nam jej trochę szkoda. Wyobraźcie sobie - poświęcić życie komuś takiemu!